Pokazywanie postów oznaczonych etykietą New York. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą New York. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 27 września 2010
By
Ola
@
20:05
New York City by Tomasz Porosinski
Poniżej prezentuję książkę, którą stworzył mój mąż. Jako fan dużych miast i szklanych budynków postanowił skoncentrować się na urokach Nowego Jorku - sami zobaczcie jak mu to wyszło:
niedziela, 12 września 2010
By
Ola
@
16:10
USA: Day 2 - New York
Nasz drugi dzień w USA był jeszcze bardziej deszczowy niż poprzedni. Mimo wszystko postanowiliśmy wyjść na spacer - tego dnia mieliśmy w planach zobaczyć środkowy Manhattan. Spacer zaczeliśmy od Central Parku. Park ten rzeczywiście jest olbrzymi - mieliśmy czas zobaczyć tylko południową część. Następnie udaliśmy się ulicami Manhattanu - przez słynną Park Avenue w kierunku Rockefeller Center. Zobaczyliśmy główny dworzec kolejowy (Grand Central Terminal) i zahaczyliśmy o Times Square (tam to dopiero się działo! Chyba nigdy w życiu nie widziałam tak dużo ludzi, neonów i kolorowych reklam w jednym miejscu!) Na koniec dnia udaliśmy się na szczyt wieżowca Rockefeller Center - The Top of the Rock żeby zobaczyć Nowy Jork o zmroku. Wtedy też pojawiły się pierwsze od trzech dni promyki słońca :-) Udało nam się zobaczyć całkiem ładny zachód słońca. Na sam koniec jeszcze raz wróciliśmy na Times Square (ok 22:00) - możecie wierzyć lub nie, ale było tam jeszcze więcej ludzi niż za dnia a reklamy świeciły jeszcze mocniej :-)
Nowy Jork to zdecydowanie nie jest miejsce dla ludzi co lubią ciszę i spokój. Pod dwóch dniach spędzonych tam miałam mieszane uczucia - jestem raczej pewna że nie mogłabym tam mieszkać. Z drugiej jednak strony czuję że warto byłoby poznać to miasto dokładniej...

Nowy Jork to zdecydowanie nie jest miejsce dla ludzi co lubią ciszę i spokój. Pod dwóch dniach spędzonych tam miałam mieszane uczucia - jestem raczej pewna że nie mogłabym tam mieszkać. Z drugiej jednak strony czuję że warto byłoby poznać to miasto dokładniej...

| 22 | Times Square by night |
środa, 8 września 2010
By
Ola
@
21:47
USA: Day 1 - New York City
Niniejszym postem rozpoczynam nową serię wpisów na blogu. Pomyślałam, że będę prezentować zdjęcia z kolejnych dni naszej wyprawy do USA.. Zobaczymy czy wystarczy mi samozaparcia żeby to ukończyć :-) (dni było 21 :-)))) Trzymajcie kciuki!
Pierwszy dzień w USA (nie licząc przelotu Kopenhaga-Frankfurt-Nowy Jork dzień wcześniej) spędziliśmy zwiedzając Nowy Jork, a konkretnie Brooklyn i południowy Manhattan. Pogoda niestety była delikatnie rzecz ujmując średnia - deszczowo, gorąco i wilgotno. Do złudzenia przypominało to Bangkok w Tajlandii (którego już kiedyś doświadczyliśmy).
Po Nowym Jorku poruszaliśmy się metrem. Nasz hotel (Ramada) znajdował się w Long Island City (a więc nie na samej wyspie Manhattan) więc codziennie czekało nas conajmniej 20 minut w metrze. A nowojorskie metro to niezapomniane doświadczenie samo w sobie - na peronach stacji panuje temperatura ok 40 stopni C, podczas gdy pociągi są mocno klimatyzowane. Wystarczy kilka przesiadek i człowiek nabawia się bólu gardła.
Ale dość narzekania - miasto samo w sobie interesujące i inspirujące. Tak olbrzymie, że nie wiem ile dni by trzeba tam być żeby je poznać i ogarnąć... Z pewnością wrócimy tam jeszcze kiedyś w porze roku nieco chłodniejszej...
A poniżej zdjęcia - raczej średnie i ponure bo taka też pogoda się trafiła...
Here are some photographs from the first day of our trip to US. We visited Brooklyn and southern Manhattan. The weather was pretty bad - rainy, hot and humid (you can see that on the photos). We'll definitely come back there - maybe in winter?





Pierwszy dzień w USA (nie licząc przelotu Kopenhaga-Frankfurt-Nowy Jork dzień wcześniej) spędziliśmy zwiedzając Nowy Jork, a konkretnie Brooklyn i południowy Manhattan. Pogoda niestety była delikatnie rzecz ujmując średnia - deszczowo, gorąco i wilgotno. Do złudzenia przypominało to Bangkok w Tajlandii (którego już kiedyś doświadczyliśmy).
Po Nowym Jorku poruszaliśmy się metrem. Nasz hotel (Ramada) znajdował się w Long Island City (a więc nie na samej wyspie Manhattan) więc codziennie czekało nas conajmniej 20 minut w metrze. A nowojorskie metro to niezapomniane doświadczenie samo w sobie - na peronach stacji panuje temperatura ok 40 stopni C, podczas gdy pociągi są mocno klimatyzowane. Wystarczy kilka przesiadek i człowiek nabawia się bólu gardła.
Ale dość narzekania - miasto samo w sobie interesujące i inspirujące. Tak olbrzymie, że nie wiem ile dni by trzeba tam być żeby je poznać i ogarnąć... Z pewnością wrócimy tam jeszcze kiedyś w porze roku nieco chłodniejszej...
A poniżej zdjęcia - raczej średnie i ponure bo taka też pogoda się trafiła...
Here are some photographs from the first day of our trip to US. We visited Brooklyn and southern Manhattan. The weather was pretty bad - rainy, hot and humid (you can see that on the photos). We'll definitely come back there - maybe in winter?

| 7 | Most brooklyński - widok z Empire Fulton Ferry State Park Brooklyn Bridge - view from the Empire Fulton Ferry State Park |

| 8 | Most "manhattański" - widok z Empire Fulton Ferry State Park Manhattan Bridge - view from the Empire Fulton Ferry State Park |

| 19 | Obwoźni sprzedawcy czegokolwiek to częsty widok an Manhattanie. Można u nich kupić wszystko - kawa, lody, ciastka, owoce i nawet całkiem wykwintne dania. Coffee time... |

| 21 | Widok z promu na Staten Island. Prom jest darmowy i jest to dość dobry sposób żeby przyjrzeć się statule Wolności z bliska View from Staten Island ferry |

| 22 | Słynny byk - maskotka giełdy na Wall Street. Jak widać amatorzy fotografii nie dają mu spokoju The famous Wall Street bull |
Subskrybuj:
Posty (Atom)











































