czwartek, 8 listopada 2012

W krainie wampirów (Olympic National Park)

Ci, którzy czytali sagę Zmierzch lub śledzili losy Belli i Edwarda w kinie, powinni wiedzieć o czym mowa :-)

Nieprzypadkowo autorka powieści Zmierzch umiejscowiła akcję swojej sagi w najbardziej deszczowym miejscu w USA. Wampiry nie lubią światła, a słońca już tym bardziej. Wampiry-wegetarianie potrzebują dużej ilości lasów, aby móc polować na zwierzynę (i nie zjadać ludzi). A lasów (deszczowych) na półwyspie Olympic nie brakuje!

Na trasie naszej wycieczki znalazły się miejsca znane z powieści, jak choćby miasteczko Forks, gdzie mieszkali Bella i Edward. Odwiedziliśmy też  La Push – rezerwat indian plemienia Quileute. Według sagi Indianie z plemienia Quileute mogą zmieniać się w wilkołaki, w celu obrony lokalnej społeczności przed grasującymi w okolicznych lasach wampirami. Niestety, ani w Forks, ani w La Push, nie widzieliśmy żadnych wilkołaków, ani wampirów - najprawdopodobniej wystraszyła je pogoda :-). Nas też w sumie wystraszyła… mieliśmy nadzieję na zachód słońca lub przynajmniej przyjemny piknik na plaży (w końcu to koniec kwietnia – prawie majówka) a jedyne co dostaliśmy to wiatr i deszcz (z każdej strony, nawet padający od dołu – zupełnie jak na Islandii) i kiepskie zdjęcia na ISO 1600. Miasteczko Forks było jeszcze mniej przyjazne i właściwie zrezygnowaliśmy ze spacerowania w wstrugach deszczu na rzecz ciepłych gofrów w hotelu :-)

Na wybrzeżu Pacyfiku zaskoczyły nas duże ilości drewna na plaży (znowu przypomniała się Islandia i fiordy zachodnie) oraz duża ilość małych, przybrzeżnych wysepek z wysokimi klifami. Wyobrażam sobie, że przy słonecznej pogodzie musi to pięknie wyglądać!

Dużo ciekawsze niż plaża wydały mi się lasy deszczowe (rain forest). W drodze do Forks mieliśmy ich lekki przedsmak – prawdziwa uczta czekała na nas następnego dnia, kiedy to w planach mieliśmy zwiedzanie Hoh Rain Forest. Ale o tym w następnym odcinku…

DSC_0902
1 W drodze do Forks - las deszczowy
On the way to Forks - rainforest

DSC_0909
2 Las deszczowy
Rainforest

DSC_0932
3 Plaża w La Push i sterty drewna wyrzuconego przez Pacyfik
The beach at La Push

DSC_0918
4 La Push

DSC_0921
5

DSC_0928
6

DSC_0934
7 La Push

DSC_0935
8 La Push

DSC_0943
9 Wzory na niebie...
Patterns in the sky...

Map picture

wtorek, 6 listopada 2012

Olympic National Park

Półwysep Olympic leży na zachód od Seattle - po drugiej stronie cieśniny Puget Sound. Z downtown Seattle, przy dobrej pogodzie, widok na ośnieżone, spiczaste szczyty gór Olympic może zapierać dech w piersiach! Szczyty gór osiągają prawie 2400 m. n.p.m. i przez większość czasu pozostają w chmurach. Zachodnie stoki gór są najbardziej deszczowym zakątkiem całych kontynentalnych USA! Góry Olympic zatrzymują sporą część chmur deszczowych nasuwających się znad Pacyfiku w kierunku Seattle. Do miasta dociera tylko słynna niekończąca się mżawka…

Na półwysep Olympic można dojechać autem (od południa), ale my postanowiliśmy popłynąć promem – do miejscowości Port Townsend. Miasteczko jest ładnie odrestaurowane i nieco stylizowane (na styl wiktoriański). W centrum znajduje się sporo przytulnych kawiarni i “old-skulowych” barów typu “soda fountain” (bary gdzie serwuje się drobne przekąski, lody i napoje na bazie wody sodowej). Co prawda pogoda nas nie rozpieszczała (inaczej ujmując – nie było ciepło) – to nie mogliśmy sobie odmówić zjedzenia lodów w jednym z takich lokali :-)

Zwiedzanie parku narodowego Olympic rozpoczęliśmy od wjazdu na Hurricane Ridge. Tam nastąpiło pierwsze nasze zetknięcie ze śniegiem tej wiosny :-) Sam dojazd do Visitor Center był dość dobry (dobrze odśnieżona trasa – wjeżdżaliśmy tam 29 kwietnia), jednak gęsta mgła (chmury?) nie nastrajały nas optymistycznie. Na szczęście w pobliżu Visitor Center chmury się rozwiały i mieliśmy możliwość podziwiania wspaniałych widoków. Dalszy przejazd drogą nie był możliwy, wyjście na trasy spacerowe również nie – ilość zalegającego śniegu o tej porze roku skutecznie to uniemożliwiała (widać to chyba dość dobrze na zdjęciach :-))

DSC_0829
1 Wybrzeże cieśniny Puget Sound w Port Townsend
Coast of Puget Sound, Port Townsend

DSC_0824
2 Port Townsend
Port Townsend

DSC_0851
3 Nifty Fifties Soda Fountain w Port Townsend
Nifty Fifties Soda Fountain in Port Townsend

DSC_0844
4 Nifty Fifties Soda Fountain w Port Townsend

DSC_0848
5 Nifty Fifties Soda Fountain w Port Townsend
Nifty Fifties Soda Fountain in Port Townsend

DSC_0873
6 Lody w Nifty Fifties Soda Fountain, Port Townsend

DSC_0865
7 Góry Olympic - widok z drogi na Hurricane Ridge Visitor Center
Olympic Mountains - view from the road to the Hurricane Ridge Visitor Center

DSC_0863
8

DSC_0872
9 I koniec jazdy... o wycieczkach w góry można zapomnieć
Dead end...

DSC_0871
10 Ci jeszcze będą mieli co robić...
Those guys still have plenty to do...

DSC_0868
11 Zaspa = 2 x wzrost Tomka = czyli prawie 4m!

DSC_0882
12 Góry Olympic - widok z Hurricane Ridge Visitor Center
Olympic Mountains -view from the Hurricane Ridge Visitor Center

DSC_0881
13

DSC_0884
14 Mgła na trasie
Fog on the way to the visitor center
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...