Idealnie szare (a przy prześwietleniu białe) – dobrze się sprawdza jako tło do niektórych zdjęć…
Od poniedziałku nie widziałam słońca :-(. I tak tu już teraz będzie … przez najbliższe pół roku zapewne.
... czyli (nie)oficjalny blog Oli i Tomka
Idealnie szare (a przy prześwietleniu białe) – dobrze się sprawdza jako tło do niektórych zdjęć…
Od poniedziałku nie widziałam słońca :-(. I tak tu już teraz będzie … przez najbliższe pół roku zapewne.
Christianshavn to XVII-wieczna dzielnica Kopenhagi, założona przez króla Christiana IV, wciśnięta pomiędzy centrum Kopenhagi a wyspę Amager. Zabudowa Christianshavn inspirowana jest architekturą miast holenderskich, dużo tutaj tutaj kanałów, mostków i łódek, wąskich brukowanych uliczek, co może też przywodzić na myśl Wenecję. Kolorowe cieniowane tynki, pruski mur, dużo klimatycznych kafejek – takie zakątki Kopenhagi wlaśnie lubię najbardziej!
Przeglądając zdjęcia, które poczyniłam danego dnia na Christianshavn, z uśmiechem stwierdziłam, że ciężko znaleźć ujęcie BEZ przynajmniej jednego roweru w kadrze :-)
Wszystkie zdjęcia wykonane z ręki, aparatem Sony Nex 5N (nadal się uczę i testuję, więc część zdjęć można potraktować w kategoriii foto-eksperymentów :-))
| 1 | Christianshavn - domy przy Christianshavns Canal (Overgaden Neden Vandet) |
| Christianshavn-houses by the Christianshavns Canal | |
| NEX-5N, F/8, 1/160s, 27mm, ISO:100 |
| 2 | Christianshavn - domy przy Overgaden Oven Vandet |
| Christianshavn- houses by the Overgaden Oven Vandet | |
| NEX-5N, F/8, 1/100s, 82mm, ISO:160 |
| 3 | Christianshavn- domy przy Overgaden Oven Vandet |
| Christianshavn- houses by the Overgaden Oven Vandet | |
| NEX-5N, F/8, 1/60s, 33mm, ISO:200 |
| 4 | Most na Torvegade - głównej ulicy Christianshavn |
| Bridge onTorvegade-main street of Christianshavn | |
| NEX-5N, F/8, 1/80s, 60mm, ISO:250 |
| 5 | Hotel Room Copenhagen. Urzekły mnie ludziki Lego z każdym z okien :-) |
| Hotel Room Copenhagen.I liked the Lego fellows in each window :-) | |
| NEX-5N, F/8, 1/80s, 72mm, ISO:125 |
| 12 | Wieża kościoła Vor Frelsers Kirke - symbolu Christanshavn. Wieża widoczna jest dobrze z wielu miejsc w mieście (jako jeden z najwyższych unktów w Kopenahadzie), zakończona jest złotymi spiralnymi schodkami (na które można wejść!) |
| Vor Frelsers Kirke church | |
| NEX-5N, F/8, 1/200s, 36mm, ISO:100 |
| 17 | Długie cienie - w blasku popołudniowego słońca (Overgaden Neden Vandet) |
| Long shadows-in the afternoon sun | |
| NEX-5N, F/8, 1/125s, 49mm, ISO:100 |
| 19 | Kontrastowe popołudniowe słońce - widok na Wilders Plads |
| In the afternoon sun-Wilders Plads | |
| NEX-5N, F/8, 1/100s, 54mm, ISO:100 |
| 22 | Zakaz wjazdu (II) – jak widać spodobała mi się funkcja nowego aparatu (“partial color”) :-) |
| Wrong way (II) | |
| NEX-5N, F/8, 1/60s, 33mm, ISO:200 |
| 27 | Życie kawiarniane na Christianhavn kwitnie - nie brakuje tutaj klimatycznych lokali... |
| NEX-5N, F/8, 1/60s, 45mm, ISO:320 |
| 28 | Zaparkowane wózki - mamy też lubią wybrać się na kawkę. Snując się po Kopenhadze zauważyłam, że mamy nawet z maleńkimi dziećmi często pojawiają się w kawiarniach, niejednokrotnie zostawiając swoje wielkie wózki na zewnątrz (czasem z dzieckiem w środku...) |
| NEX-5N, F/8, 1/60s, 43mm, ISO:320 |
| 29 | Chłód nie zniechęca Duńczyków do picia kawy na zewnątrz (w sumie ostatnio jest ok +7-10 C więc czy to zimno?) |
| Cold temperature does not discourage Danes from sitting and drinking coffee outside… | |
| NEX-5N, F/8, 1/80s, 69mm, ISO:800 |
| 31 | Mój ulubiony lokal - Cafe Oven Wande. Urocze rozmycie tła uzyskane kolejną ciekawą funkcją Sony Nex 5N - "Miniature") |
| NEX-5N, F/8, 1/40s, 27mm, ISO:3200 |
Dzięki temu, że sporą część lata spędziliśmy w Danii, udało nam się wreszcie odwiedzić miejsca, które od dawna planowaliśmy zobaczyć, ale zawsze jakoś brakowało czasu… Jednym z nich jest właśnie wyspa Møn wraz ze wspaniałymi kredowymi klifami (Møns Klint). Wyspa ta leży ok 2 godziny drogi od Kopenhagi, natomiast jadąc samochodem z Polski do Danii mija się ją po drodze.
Na wyspę Møn można dojechać jednym z dwóch mostów. Głównym miasteczkiem na wyspie jest Stege, które ma dużo uroku i przypomina nieco miasteczka, które widzieliśmy na Bornholmie. Małe kolorowe domki, ściśle zabudowane rzędami, mur pruski i krzywe ściany, wąskie brukowane uliczki, cisza i spokój, urocze kawiarenki często ukryte w podwórkach małych domków. W małych duńskich miasteczkach wszystko jest małe i urocze :-)
Jadąc dalej ze Stege w kierunku wschodnim dojeżdżamy w końcu na skraj wyspy, gdzie mieszczą się kredowe klify. Jeśli trafimy na słoneczną pogodę, klify te przepięknie błyszczą w słońcu a morze w pobliżu klifów ma barwę prawdziwie turkusową! Krajobraz bardziej przypomina wyspę tropikalną niż nasz stary znajomy Bałtyk!
Na plażę u podnóża klifów można zejść po drewnianych schodkach, wycieczka ta jest dość męcząca – dopiero idąc tam człowiek czuje, że to naprawdę wysoki brzeg. Zejście w dół prowadzi lasem – który sam w sobie jest wart zobaczenia, nas zafascynowały drzewa tam rosnące (a szczególnie ich powyginane pnie). U podnóża klifów woda jest płytka i można się spokojnie wykąpać (jeśli tylko duńska pogoda na to pozwala :-))
Po zobaczeniu klifów warto w drodze powrotnej zboczyć do miejscowości Klinholm Havn. Jest to maleńka wioska rybacka, z uroczą przystanią. W sezonie działa tu wędzarnia ryb i restauracja w formie bufetu (Klintholm Røgeri), gdzie można spróbować śledzia przyrządzonego na tysiąc sposobów jak też innych duńskich rybnych przysmaków (ale na próżno tu szukać ryby smażonej w cieście znanej z polskich nadmorskich kurortów!)
| 7 | Schodki prowadzące do plaży u podnóża klifów Møn |
| Stairs leading to the beach at the foot of the cliffs of Møn |
| 16 | Klintholm Havn - mały port rybacki, gdzie w szczególności spodobały nam się skrzybki na ryby :-) |
| Klinholm Havn |